„Myśli Pan, że to może być od kręgosłupa?”

Zawarte w tytule pytanie niezwykle często pada podczas rozmowy, poprzedzającej zabieg. Pacjenci instynktownie lub pod wpływem zasłyszanych opowieści potrafią…

Kregoslup-Harmony-Clinic

Zawarte w tytule pytanie niezwykle często pada podczas rozmowy, poprzedzającej zabieg. Pacjenci instynktownie lub pod wpływem zasłyszanych opowieści potrafią przypisać szereg swych dolegliwości dysfunkcjom w obrębie tkanek kręgosłupa. Odpowiedzią, którą najczęściej słyszą ode mnie, jest: „tak – myślę, że kręgosłup bierze w tym udział”.

Nie jest to na pewno odpowiedź, którą pacjent chce usłyszeć zadając pytanie. Gdy „od kręgosłupa” zaczynają pojawiać się takie objawy jak mrowienie, drętwienie, promieniowanie w obrębie kończyn większość z nas ma tendencję do wyobrażania sobie olbrzymich zmian zwyrodnieniowych, „wypadniętych dysków”, połamanych kręgów… słowem – destrukcji i degrengolady tak wielkiej, że aż zaczęła dawać równie niepokojące objawy. Śpieszymy wtedy zrobić wszelkie możliwe badania, a opis rezonansu mówiący „przepuklina krążka międzykręgowego” brzmi dla nas jak wyrok i diagnoza ostateczna. Głównym problemem przestaje być wtedy to, że boli, a zaczyna: mam dyskopatię.

Takie postępowanie jest oczywiście prawidłowe. Wszelkie niepokojące objawy powinny zostać skonsultowane z lekarzem specjalistą na podstawie przeprowadzonych badań obrazowych, aby mieć absolutną pewność, że nie grozi nam ze strony organizmu żadne niebezpieczeństwo. Odpowiadając jednak pacjentowi „tak, od kręgosłupa pewnie też” mam na myśli jednak coś zgoła innego i bardziej… odwracalnego, niż zmiany strukturalne.

Segment ruchowy kręgosłupa to połączenie dwóch sąsiadujących ze sobą kręgów, które utrzymywane jest przez szereg tkanek: krążek międzykręgowy, więzadła, mięśnie. Połączenie to jest świetnie przystosowane do znoszenia przeciążeń dynamicznych (a więc ruchu), gorzej znosi jednak przeciążenia statyczne (długotrwale utrzymywane napięcia i pozycje). Struktury łącznotkankowe tego połączenia charakteryzują się szczególną wrażliwością na przeciążenia statyczne. Oznacza to, że gdy takim przeciążeniom poddawane są więzadła (międzykolcowe, nadkolcowe, żółte, podłużne przednie i tylne) i torebka stawowa – ulegają one podrażnieniu. Mnogość receptorów czucia głębokiego i unerwienie z gałęzi tylnej nerwu rdzeniowego tworzą pętlę przekazywania informacji na poziomie segmentu – podrażnione struktury łącznotkankowe zaczynają potrzebować pomocy i ochrony ze strony otaczających je mięśni, powodując ich odruchowe napięcie. Podrażnienie tych struktur, a w efekcie zaburzenie ruchomości segmentu i napięcie związanych z nim mięśni dające specyficzne dla danego poziomu objawy tworzą opisany przez Andrzeja Rakowskiego zespół segmentu ruchowego kręgosłupa.

Celem zabiegu terapeutycznego według Terapii Manualnej Rakowskiego jest określenie poziomu (lub poziomów) tych podrażnień, poddanie ich bodźcom terapeutycznym, a następnie utrwalenie efektu poprzez edukację pacjenta co do przyczyn jego powstania i naukę odpowiednio dobranych ćwiczeń.

Objawy typowe dla poszczególnych poziomów podrażnień opisane będą w kolejnych wpisach.

Dbajmy o swoje kręgosłupy, ale i miejmy do nich trochę więcej zaufania. Twarde z nich sztuki i tak łatwo nie dadzą się unieruchomić byle dyskopatii.